Zaglądają, podglądają.

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Chwalę.

Megi namawia, żeby chwalić  umajone. Chwalę.
Moja graniczy z ogrodem i należy do sąsiada. Jest mocno zaniedbaną łąką użytkową; chwastorodną, zalewaną, zażabioną, zawierzbioną i malowniczą, choć mało umajoną.
Oraz gościnną.

Z tym, że nie dla wszystkich.
Ciągnik wyciągnięto, ale skosić i tak się nie dała, bo się zalała. Nie łzami wprawdzie, ale zrobiła, co mogła.
Więc się jeszcze zawierzbiła.
Zawierzbienie cieszy mnie bardzo, bo rozmaici krajobraz, a gospodarze z nim walczą - rąbią, tną, siekają i rwą. Włosy z głowy też. Na moje  ciche szczęście walczą jak z wiatrakami.
Lubię tę granice - dotąd łąka, odtąd zboże. Najpierw zielone, potem srebrne, na końcu białe, czas żniwowania.
Po sianokosach "nie do końca", łąka zaczyna zielenieć. A zboże srebrzyć.

Tajemnicze kręgi, no dobra, linie. Ale za to znam pochodzenie.
Stąd uprawiam podglądactwo, tu fotografuję.
Nieopodal sąsiedzi pukają się w czoło nad moją głupotą - nam łąkę zalewa, my sianożęty czynimy, skończyć nie możemy, a wariatka nie ma co robić i pstryka.
Dobrze, że nie widzą, jak se tu śpiewam  "Chwalcie..."
To nachwaliłam!
Pozdravka.




26 komentarzy:

  1. Ale wierzba! Pięknotka:) Zazdraszczam i próbuje wepchnąć się pod moją razem z połówką - ledwo dwa krzesełka wejdą...póki co, poczekam ze trzy latka i będę ciąć, bo się rozwierzbi:)
    Łąka fajne że podmokła, plusem wielkim że nikt chałupy tam nie wybuduje:)I widok będzie na łąkę, zboże, bociany...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wierzba ma dokładnie 5 lat. Przed pięcioma laty posadziłam 0,5 m gałązkę. Poczekaj.
    Nie, nikt tam niczego nie wybuduje, nie ma obaw i bardzo mnie to cieszy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć dopiero zaczynam jak byś mogł/a polubić -->
    https://www.facebook.com/PatrycjaPatrishiaKlodzinska?ref=hl i obserwować oraz
    dodawać komentarze na blogu --> http://patrycja-patrishia-klodzinska.blogspot.com/ .
    Będę bardzo wdzięczna jeszcze jakbyś udostępnił/a to u siebie na blogu w poście :)) Z
    góry bardzo bardzo dziękuje :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Takiej łąki obok mi brakuje:) Z wierzbami, zielskiem, boćkiem i utaplanym traktorem. Ja mam bardziej "ucywilizowane" pole i sad jako sąsiedztwo. Na łące powinny być jeszcze czajki, ale tych coraz mniej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czajek nie widziałam, w ogóle wydaje mi się, że ptaków jakby coraz mniej. Sroki? Koty? Dobrze, że masz sad i pole, a nie bloki i centra handlowe.

      Usuń
  5. Chwalisz? Bo i jest co, przyłączam się do tego i chwalę z Tobą.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc chwalmy razem!
      Dziękuję.

      Usuń
  6. Chwalę i ja.Łąka i las to to co lubię najbardziej,A pól pięknych zbożowych zazdroszczę. U mnie w krajobrazie brak.Pozdrawiam deszczowo dziś.

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Coroczny, czekany, zawsze mile widziany.

      Usuń
  8. Masz piękne widoczki - oj upajałabym się i chwaliła i pstrykała.
    Kącik z ławką rewelacja - uwielbiam takie ogromniaste drzewa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromniaste ma 5 lat, pochodzi od zerwanej gałązki. Ja też nie wierzę!

      Usuń
  9. Cudne krajobrazy! Wspaniale mieszkać w takim miejscu! Nic dziwnego, że fotografujesz z takim zapamiętaniem:)Też chwalę razem z Tobą:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje. Fotografować zaczęłam, jak tu zamieszkałam.

      Usuń
  10. Piękny jest Twój zadbany ogród, ale cudne jest też to, co dzikie:)
    Tu chwastorodna łąka, tam pole rolne. Niech żyje różnorodność!
    A świątki wyglądające spomiędzy drzew uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Też bym fotografowała :) Fajne te łąki, do tego z bocianem i blisko...
    Pozdrawiam serdecznie i deszczowo, od wczoraj wreszcie i u mnie pada.

    OdpowiedzUsuń
  12. Gaju, bardzo mi się podoba "kapliczka"... urocza... romantyczna...

    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ależ przestrzeń! Chciałoby się mieć skrzydła jak ten bocian i fruwać nad tymi zielonymi łanami, no chyba że się ma lęk wysokości, to lepiej podziwiać z powierzchni ziemi:) Kącik pod wierzbą bardzo przytulny:) Ja śpiewam chodząc po lesie ... piosenki partyzanckie:) Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  14. Co tu więcej napisać - cudne widoki! A ludziska jeszcze się nie przyzwyczaili, że pstrykasz? Pozdrawiam lipcowo:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ślicznie, ogromnie zazdraszczam, ale tak pozytywnie, jak dzieci podrosną to może i mnie się uda takie zacisze stworzyć, łąkę już pod nosem mam, a i bociany we wsi zamieszkują więc kamień węgielny już jakby wmurowany ;) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem pod ogromnym wrażeniem Twoich opowieści i przecudnych wiejskich krajobrazów. Też tak mam bo od kilku lat siedzę na wsi, bawiąc się w ogrodniczkę na kieleckiej wsi.
    Zamieniłam ciepłe wygodne M-4 w Sosnowcu na starą drewnianą wiejską chałupę...
    pozdrawaiam bardzo serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń