Zaglądają, podglądają.

niedziela, 6 lutego 2011

Dookoła domku.

Dawno,dawno temu była taka piosenka o małym białym domku,który komuś się codziennie śnił... Ja długo nawet w marzeniach nie mogłam sobie go wyobrazić. I oto marzenie się spełniało. Jakże więc nie pomalować go na biało? Oto mały biały domek. Nic pięknego;pękaty jakiś,przysadzisty,z wielkim dachem pod którym kryje się przepastny strych,ale dla mnie śliczny. Jego urok polega tez natym,że nie ma w sobie niczego z tych kiczowatych,stawianych masowo domków z połamanymi gdzie się da daszkami,szkaradnymi tralkami i "dworkowymi"kolumienkami. Masowe gotowe projekty naszych architektów zyskały ostatnio jedno z pierwszych miejsc w rankingu najbrzydszych rzeczy naszych czasow. Słusznie. To nie właściciele tych domów są temu winni. Taki wybór gotowców,a nie każdego stać na projekt indywidualny. Podobna sprawa dotyczy niektórych,z wielkim podkreśleniem "niektórych",często domorosłych,projektantów ogrodów. Czego tam nie ma! Obowiązkowe oczka wodne ze sztuczną kaskadą jak w Tatrach, tyle że z plastiku,obok latarnia japońska,indiański wigwam,fontanna prawie starożytna,rzeźba takoważ,dzban lejący wodę i inne cuda. Ja wiem,że nowobogacki zapłaci,ale dlaczego wciska mu się taki kicz?
Ja chciałam,żeby mój domek wtopił się trochę w otoczenie,więc na dwoch ścianach pnie się winobluszcz trójklapowy,a zamiast wszechobecnych wysypek kamyczkowych tuż przy murze,u mam obwódkę z barwinka.
Z tyłu domu jest dodatkowe wejście wprost do ogrodu z dobudowanym gankiem i kącik gospodarczy.
Jest inaczej,ale czy musi być tak jak u wszystkich?





Z boku domku jest malutki domek dla Bursia,wiernego stróża ogrodu.

1 komentarz:

  1. U Ciebie ład i porządek,oj dużo pracy tu widzę ,ale jak się robi to co się lubi ...masz wielkie szczęście:)

    OdpowiedzUsuń