Zaglądają, podglądają.

czwartek, 8 stycznia 2015

Jestem.

Po długiej przerwie jestem.
Przerwa całkiem nieświąteczna, nawet nie noworoczna. Spowodowana sprawami zupełnie nie ogrodowymi. Zawirowało w rodzinie. Ale już się uładziło, uspokoiło, do norm powróciło.
Małe tornado spowodowało, że posiedliśmy Hankę. Nie ma tego złego...
Dwanaście kilogramów dziesięciomiesięczngo szczęścia. I te oczy.
Dwanaście kilogramów i 85 cm bieżących.
Mądrość szczeniaka nie do opisania, a biorąc pod uwagę, że to nasz piąty jamnik, wiem co piszę. I co jamniki potrafią też wiem.
Jak każdy nasz pies Hania nie ma prawa przekroczyć linii między dużym pokojem a resztą mieszkania, zwanej linią demarkacyjną, cokolwiek to znaczy. Jest u nas siedem dni. I co? Zna zasady. Zna i STOSUJE!
M oszalał. Żywi malucha filetami z kurczaka, które gotuje z ryżem. Kurczak z naszego menu zszedł na psy, a my pójdziemy z torbami, bo Hanka apetyt ma.
Zdaje mi się, że będzie ważniejsza od trawników, co to dla M były zawsze najważniejsze. Miłość odwzajemniona kwitnie.
A poza tym.
Słońce wschodzi pięknie.
Zimowo wierzbowo.
I coraz wcześniej!
Jest nadzieja.
Zabieliło się, ale leciutko.
Sikory w natarciu cały dzień.
Tego roku karmniki na parapecie, bo tymi na tarasie zainteresował się kot. Przychodził nocą, zżerał słoninkę i znikał. Zdradziły go ślady. 
 Przepędziła...
Na jabłoni... No i znowu nie wiem. Paszkoty?
Czy kwiczoły?
I snuje się kolejna zima na wsi.
A, nie miałam okazji - wspaniałego 2015!!!
Pozdravka.







17 komentarzy:

  1. Cudne te 12 kg.Wszystkiego dobrego w Nowm roku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejna zima, kolejny piesio. Niech Ci ogród kwitnie również w duszy!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudna Hania. Jak najmniej zawirowań w 2015 Gaju.

    Ptaszek wygląda na kwiczoła, z tego co wyczytałam,to paszkot nie ma tej jasnej brwi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jamnik, który waży 12 kg? W dodatku szczeniak? Miałam jamnika z tych normalnych, nie miniaturkę, ale gdzie mu do tej wagi.....
    I niech te zawirowania nie wracają. Wiem jak to z nimi jest.

    OdpowiedzUsuń
  5. Boska psinka:-))) i w cale się mężowi nie dziwie, też bym zwariowała na punkcie takich oczek :-)))
    zdjęcia śliczne!
    serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj Gajo ! Cieszę się, że do Ciebie trafiłam. Z wielką chęcią się rozgoszczę.
    Jestem dumną posiadaczką ogrodu, który/ z pomocą mamy/ zaczęłąm tworzyć 21 lat temu i tworzę go wciąż :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka piękna psinka - chcę taką :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknotka ta Wasza długopsinka! Serdeczności w Nowym Roku!
    m.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia, cudne zwierzaki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sliczny szczeniaczek, gratuluję posiadania pieska o tych pięknych oczach:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale psiak nie moze wejść do dużego pokoju czy do reszty mieszkania?
    Cudny. Jamniki są bardzo mądre, ale też maja swoje foszki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna psinka, ogród jak zwykle radość w serce wlewa.
    Życzę Ci i Twojej rodzince zdrowia i spokoju.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. no jesli będzie mogła wchodzic na swiety trawnik, to ok. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pomyślności dla suni :) Uwielbiam wierzby... olchy... brzozy... głowi... wszystko co zwane jest pospolitym :)))
    Ogromnie się cieszę, że wypatrzyłam Twój blog na jakimś zaprzyjaźnionym blogu... :)))

    OdpowiedzUsuń